Soja, jeść czy nie jeść?

Zdjęcie posta

Zawiera mnóstwo pełnowartościowego białka, nawet do 40%, a jego skład aminokwasowy jest bardzo podobny do białka zwierzęcego.. Ziarna soi zawierają wielonienasycone kwasy tłuszczowe w korzystnym stosunku do kwasów jednonasyconych. Soja jest bogatym źródłem wielu witamin i składników mineralnych. Szczególnie ważne są witaminy z grupy B. 100 g soi zaspokaja nasze dzienne zapotrzebowanie na fosfor w 100%, żelazo – 94% , magnez – 73%, wapń – 17%, witaminy z grupy B – od 20 do 55%.

SOJA A RAK PIERSI I MENOPAUZA

Za prozdrowotne właściwości soi odpowiadają izoflawony. Są to związki fitochemiczne z grupy polifenoli W soi w największych ilościach występują takie izoflawony, jak genisteina i daidzeina, w mniejszych ilościach glicyteina. Często nazywa się je fitoestrogenami, gdyż ich budowa jest bardzo zbliżona do żeńskich hormonów płciowych Genisteina hamuje rozrost nowotworu poprzez blokowanie działania enzymów zaangażowanych w proces jego rozwoju. Genisteina wykazuje zdolność wiązania się z receptorami estrogenów. Zajmując miejsce estrogenu, nie dopuszcza do jego połączenia z receptorem, co z kolei obniża aktywność wzrostu guza i zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory hormonozależne.

Zdjecie posta

Spożycie około 50 g soi dziennie, spożywanie pełnowartościowych pokarmów sojowych, zamiast suplementów na bazie izoflawonów, a także wprowadzanie produktów sojowych do diety we wczesnym okresie życia, zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwór. Systematyczne spożywanie soi i produktów sojowych sprawia, że mechanizm ochrony przeciwnowotworowej, który zabezpiecza organizm poprzez zwiększenie jego odporności, funkcjonuje nawet wtedy, kiedy w późniejszym etapie życia konsumpcja soi spada (22). U kobiet ze zdiagnozowanym lub przebytym nowotworem gruczołu piersiowego, oraz kobiet w okresie menopauzy można zaobserwować ryzyko spożycia produktów sojowych związane ze zbliżoną budową izoflawonów do estrogenów, a także ich działaniem, zbliżonym do estrogenowego. Niejasności w tej kwestii są tematem dalszych badań, gdyż na dzień dzisiejszy nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy soja działa korzystnie, zmniejszając ryzyko występowania nowotworów we wszystkich etapach życia kobiety.

W okresie menopauzy wiele kobiet nie chce stosować hormonalnej terapii zastępczej (HTZ). Alternatywą dla nich jest przyjmowanie fitoestrogenów. Są to związki pochodzenia roślinnego, które w budowie są podobne do kobiecych estrogenów. Pochodzą z soi, czerwonej koniczyny lub np. ostrokrzewu. Łagodzą objawy menopauzy. Badania wykazały, że kobiety z Azji, które częściej spożywają soję, łagodniej przechodzą menopauzę. Ponadto dowiedziono, że zapobiega ona uderzeniom gorąca, które są częste w okresie przekwitania.

INHIBITORY PROTEAZY Inhibitor Bowmana-Birka (BBI) występujący w soI może spowalniać produkcję enzymów w komórkach nowotworowych oraz zmniejszać rozrosty nowotworowe w przewodzie pokarmowym.

LIGNANY fitoestrogeny te mogą zapobiegać szkodliwym zmianom w komórkach, szczególnie takim, które prowadza do nowotworów piersi i jelita grubego.

SAPONINY działają przeciwnowotworowo, chronią serce oraz zwiększają liczbę komórek odpornościowych wychwytujących zmienione nowotworowo komórki

Według Raportu opublikowanego przez WCRF i AICR dieta obfitująca w soję i jej przetwory może prawdopodobnie zmniejszyć ryzyko zachorowania na nowotwory żołądka i prostaty . Ponadto dane literaturowe wskazują na ochronny wpływ soi również w odniesieniu do rozwoju chorób nowotworowych gruczołu sutkowego, głowy i szyi oraz tarczycy.

SOJA DLA MĘŻCZYZN – OBALAMY MITY

  • NIE powoduje bezpłodności i feminizacji, nie wpływa na wzrost poziomu estrogenów u mężczyzn. [3,4]
  • NIE obniża poziomu testosteronu

Mimo dość powszechnego przekonania, że weganie są zniewieściali i mają niższy poziom testosteronu niż mięsożercy, w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. W badaniach przeprowadzonych przez Key i kolegów na początku lat 90-tych wykazano, że weganie mają o 7% wyższy poziom testosteronu niż wszystkożercy. Dziesięć lat później podobne wyniki uzyskał Allen i współpracownicy, w tym badaniu stwierdzono poziom testosteronu wyższy o 13% u wegan. Muszę być jednak uczciwym i napisać, że weganie mają również wyższy poziom SHBG (sex hormone binding globulin) przez co poziom dostępnego (tzw. wolnego) testosteronu jest zbliżony do wszystkożerców. (www.damianparol.pl)

SOJA A TARCZYCA

Jedynie bardzo duże spożycie soi i jednocześnie tioglikozydów może mieć wpływ na funkcjonowanie tarczycy. Obróbka termiczna zmniejsza ilość tych substancji w nasionach. Mieszkanki Azji, które w swojej diecie mają ogromne ilości soi, nie cechują się wolem tarczycy, które tioglikozydy wywołują.

SOJA TO SILNY ALERGEN

Ilościowe  oznaczenie in vitro w surowicy krwi przeciwciał klasy IgE specyficznych w stosunku do alergenów soi, przydatne w diagnostyce alergii. Soja w postaci mąki, płatków, oleju itd. stanowi dodatek do różnych rodzajów żywności, przy czym konsumenci są często tego nie świadomi. Do uczulenia może dojść na drodze pierwotnej – pokarmowej, za którą odpowiedzialne są dwa, z trzech głównych alergenów soi:  Gly m 5 i Gly m 6 soi,  lub w wyniku krzyżowego uczulenia pyłkiem brzozy, posiadającym białko podobne do ostatniego z  głównych alergenów soi – Gly m 4.  Białka Gly m 4 i Gly m 6 są termostabilne (Gly m 4 zanika po czterogodzinnym gotowaniu). Białko Gly m 4 traci właściwości alergenowe po poddaniu soi fermentacji (np. przy produkcji sosu sojowego), pozostałe dwa są na proces fermentacji odporne.  Najsilniej alergizuje soja w postaci ziaren niegotowanych, mleka, tofu. Reaktywność krzyżowa z pyłkiem brzozy odpowiedzialna jest za zespół alergii jamy ustnej OAS (ang. oral allergy syndrome), który u osób uczulonych na pyłek brzozy może doprowadzić do gwałtownej reakcji podczas pierwszego posiłku zawierającego soję.

JAKOŚĆ SOI

Właściwości prozdrowotne wykazuje naturalny, nieprzetworzony surowiec. Nie dotyczy to powszechnie dodawanych izolatów sojowych do wszelkich wyrobów pseudo-prozdrowotnych takich jak kotlety, gotowe dania czy słodycze. Soja jest jednym z pierwszych warzyw na których masowo testowano modyfikacje genetyczne. Warto zatem zwracać uwagę na źródło pochodzenia, bo choć w Polsce jest obowiązek znaczenia żywności modyfikowanej, to jednak trudno znaleźć takowe oznakowania na produktach.

Źródła:

  1. Kałędkiewicz E., Lange E.: Znaczenie wybranych związków pochodzenia roślinnego w diecie zapobiegającej chorobom nowotworowym, Warszawski Uniwersytet Medyczny.
  2. Kwiatkowska E. : Fitoestrogeny sojowe w profilaktyce chorób cywilizacyjnych, SGGW Warszawa.
  3. Messina M.; Clinical studies show no effects of soy protein or isoflavones on reproductive hormones in men: results of met-analysis.
  4. Messina M.: Soybean isoflavone exposure does not have feminizing effects on men: a critical examination of the clinical evidence.
  5. Kurzer M. : Hormonal effects if Soy in Premenopausal Women and Men
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s